Czas na podróż.
← Wszystkie filmy

TAJLANDIA · RELACJA ARCHIWALNA

Bangkok — Wat Saket, wyborne dim sum i Chinatown

Z opustoszałej Khao San Road wszedłem na Złotą Górę, później pojechałem specjalnie na dim sum, a wieczorem dałem się ponieść zapachom Chinatown.

Miniatura filmu: Bangkok - Wat Saket - wyborne Dim Sum oraz Chinatown
To historia z podróży w 2022 roku.

Podane ceny, zasady i dostępność miejsc dotyczą tamtego wyjazdu. Nie są aktualnym cennikiem ani poradnikiem.

Khao San Road bez tłumów

Dzień zacząłem na Khao San Road, ulicy kojarzonej z backpackerami, tanimi hotelami i nocnym życiem. W pandemicznym Bangkoku wyglądała jednak zupełnie inaczej: wiele miejsc było zamkniętych, a zwykle głośna okolica wydawała się niemal wymarła.

Zatrzymałem się tam także po to, żeby skreślić z podróżniczej listy drobny punkt — wypić koktajl na Khao San Road.

Schodami na Wat Saket

Kolejnym celem była Wat Saket, znana jako Złota Góra. Wejście wymagało pokonania wielu schodów, ale na szczycie czekała czynna buddyjska świątynia i szeroki widok na Bangkok.

Pogoda była pochmurna, wcześniej padało, ale temperatura nadal sprzyjała spacerowi. Z góry najlepiej widać, jak świątynie, niska zabudowa i współczesne wieżowce mieszają się w jednym mieście.

Dim sum znalezione dzięki innemu vlogowi

Do niewielkiego lokalu z dim sum pojechałem około pół godziny autobusem. Miejsce znalazłem dzięki kulinarnemu vlogowi i chciałem sprawdzić, czy rekomendacja rzeczywiście jest trafiona.

Zamówiłem kilka małych porcji: pierożki z krewetkami i wieprzowiną, warianty w delikatnym cieście oraz sos sojowy. Nie znałem nazw wszystkich dań, a obsługa nie mówiła po angielsku, więc wybierałem ze zdjęć. Prawie wszystko okazało się bardzo dobre.

Chinatown budzi się po zmroku

Yaowarat Road i boczne uliczki najlepiej odwiedzać późnym popołudniem. Wiele stoisk rozkłada się dopiero około czwartej lub piątej, a po zmroku dzielnica wypełnia się światłem, zapachem jedzenia i ruchem.

Spróbowałem słodkiego tajskiego naleśnika, który przypominał chrupiącą rurkę z lekkim nadzieniem. Później zajrzałem również do restauracji związanej ze znanym vlogerem kulinarnym Markiem Wiensiem. Chinatown znów przypomniało mi, że najlepszą metodą poznawania smaku jest po prostu odważyć się zamówić.

TA SAMA PODRÓŻ, NA FILMIE

Zobacz pełną relację

CZAS NA PODRÓŻ · YOUTUBE

Bangkok - Wat Saket - wyborne Dim Sum oraz Chinatown

Odtwarzacz YouTube zostanie wczytany dopiero po kliknięciu.

Obejrzyj na YouTube ↗
← Wróć do wszystkich filmów